sobota, 8 czerwca 2013

6. O tym, jacy są mężczyźni.

Weszłam na bloga, przeczytałam i już zdążyłam się zirytować. Czasami niepodważalność stanowiska Samira wzbudza we mnie bunt. Chcę zrobić coś po swojemu, a nie mogę. Bo ja wcale nie chciałam pisać tego następnego artykułu. Ja się chciałam po prostu dopisać do jego. Uzupełnić go. Stanowczo wolę tę formę, niż pisanie jako pierwsza. Tak, wiem, życie nie zawsze będzie układało się po mojemu, dlatego przewertowałam archiwum gg i znalazłam, o czym miałam pisać.

niedziela, 2 czerwca 2013

5. Zgoda na związek, taki, a nie inny

Zgoda na taki związek
Jak tak właściwie wygląda zgoda na taki związek? Wydaje mi się, że u każdej pary indywidualnie. Są tacy co nigdy nie kryli się ze swoimi poglądami, głośno wypowiadali, komentowali w taki sposób, że dało się odczytać z tego jak będzie wyglądał związek z nimi. Inni pozowali na dżentelmenów, a kiedy nastąpił problem z zachowaniem kobiety zaczęli obwieszczać ideologie domowej dyscypliny. Jeszcze inni przy problemie najpierw dali w tyłek, a potem wytłumaczyli, że potrafią dać lanie, gdy nadejdzie taka potrzeba. Skoncentrowałem się na tym jednym aspekcie, ale wydaje mi się, że niesłusznie, bo DD to nie tylko i nie przede wszystkim lanie.

niedziela, 19 maja 2013

4. Poznajmy się lepiej - Paulina.


Nie jest łatwo mówić o sobie. Do tego potrzeba odwagi i dystansu, a mi często tego brak, trzeba znać swoją wartość, a ja ponoć swoją zaniżam. Trzeba lubić siebie, a bywają chwile, gdy siebie nie znoszę. Dobrze byłoby być także w tym wszystkim obiektywnym, a ja bywam subiektywna. Jednak postanowiłam, że zbiorę się w sobie, stanę obok i spojrzę na siebie z dystansem, starając się być obiektywna…
Mam na imię Paulina. Chodzę po tym świecie już 23 wiosny. Jestem żoną i mamą. Realizuję się zawodowo, w pracy, która jest równocześnie moją pasją. Studiuję. Wiele już osiągnęłam, ale znacznie więcej jeszcze przede mną. To, jaka jestem, zawdzięczam swojej przeszłości – czasami trudnej, innym razem bolesnej, a jeszcze innym szczęśliwej. Wszystko, co mam w chwili obecnej zawdzięczam temu, co było, tym wszystkim chwilom, momentom, zdarzeniom, których zazwyczaj się nie docenia, na które nie zwraca się uwagi. A one są i budują mnie, kształtują moją osobowość.

sobota, 18 maja 2013

3. Poznajmy się lepiej - Samir.


Przez długi czas zastanawiałem się co napisać w tym temacie, tak by okazał się wyczerpany do cna i by nie musieć odpowiadać na serie niewygodnych pytań. Po chwili zdałem sobie jednak sprawę z tego, że nie ma niewygodnych pytań, są tylko niewygodne odpowiedzi. „Kto pyta, nie błądzi” ma pewien sens, dlatego choć postaram się wiele zawrzeć w samym artykule, to nie zamierzam bać się zapytań z waszej strony i postanowiłem na wszystkie odpowiedzieć szczerze, choćbym miał zostać potępiony, bo w wielu przypadkach krytyka mi się należy. Mężczyzna nie jest cyborgiem, nie jest ideałem, choć powinien do niego dążyć, to dążenie jednak sprawia, że ociera się o błędy, niekiedy je zdeptuje, a niekiedy wręcz z zapałem zbiera. Oczywiście nie trzeba dążyć do sięgnięcia ideału by popełnić błąd. Nasze przewiny to naturalna kolej rzeczy, to życie człowieka, które nie istnieje bez grzechu, winy, błędów, przyczyn i skutków.

piątek, 17 maja 2013

Informacja nr 1

Wszystkie artykuły oznaczane są w temacie liczebnikiem, poprzedzającym nazwę tematu, ponadto są ikonki "Wenus" i "Mars", taka symbolika kobity i mężczyzny. Ikonkami są naznaczone wszystkie artykuły, prócz zerowego (0). Informacje natomiast będziemy numerować, tak jak tą, a ikonka będzie czerwona z "i" w środku.

Tym razem pragnę tutaj zamieścić informacje, że kontakt mailowy do autorów tego bloga jest już dostępny, wystarczy kliknąć na zakładkę, na samej górze pt "Kontakt mailowy". Wkrótce zostanie też utworzone forum, a jego adres, także będzie się krył pod zakładką tylko pt "Forum o DD".

Jeśli jeszcze czegoś będzie wam brakować, wpadnie wam "coś" do głowy, to prosimy dać nam znać, a postaramy się sprostać waszym wymaganiom. Wystarczy napisać odpowiedni komentarz, albo wiadomość mailową. Czekamy na wasze pytania, odpowiedzi, wymianę zdań, poglądów i spojrzeń na różne tematy.

2. Wstęp po kobiecemu.

Domowa Dyscyplina to wybór między chłopcem biegającym po ulicy w krótkich spodenkach, a mężczyzną dojrzałym i odpowiedzialnym. To życie codzienne u boku mężczyzny wartościowego i z zasadami. Model związku, który pozwala partnerom na bycie sobą.
Wielu uważa, że Domowa Dyscyplina to taki niepisany kontrakt między dwojgiem ludzi, na mocy którego mężczyzna opiekuje się kobietą, kocha ją i się o nią troszczy. Kobieta zaś wyraża na to zgodę i tym samym deklaruje posłuszeństwo i uległość mężowi. Ja widzę to nieco inaczej. Nie nazwałabym relacji między dwojgiem ludzi „kontraktem”, bo kojarzy mi się on raczej z pracą, niż z życiem codziennym. Dla mnie związek DD to wybór. Zarówno mężczyzny, jak i kobiety. A może przede wszystkim kobiety.

1. Wstęp słowami mężczyzny.


Domowa Dyscyplina, w skrócie DD to styl życia, to nie chwila w sypialni, to codzienność. Zacząłem od tego prostego zdania, gdyż nie chcę by ktoś mylił taki model związku z perwersją seksualną, czy też patologicznymi zachowaniami. 
Domowa Dyscyplina to swojego rodzaju kontrakt niepisany między dwojgiem dorosłych ludzi (bywały wyjątki od tej reguły dorosłości, ale o tym w innym artykule). Według większości na taki model związku zgodę musi wyrazić zarówno kobieta jak i mężczyzna, jednak czy zawsze tak jest? Czy naprawdę by zatroszczyć się o kobietę trzeba ją pytać o zdanie na ten temat?